W Warszawie jest bardzo duża potrzeba stabilizacji, przewidywalności, trwałych planów oraz ich realizacji. Zachowania pewnego status quo. Od czasu prowadzenia działalności prywatnej staram się najlepiej i uczciwie wypełniać tę rolę nie tracąc nic ze swojej naturalności i szczerości i to jest doceniane wśród wielu tysięcy ludzi, których miałem szczęście poznać poprzez moją pracę przez ostatnich kilkanaście lat. Przez te wszystkie lata poznałem tak wspaniałych ludzi, wyjątkowych Warszawiaków i miałem okazję nie jako polityk, nie jako urzędnik spotkać się z problemami Warszawiaków na co dzień . Nie stoję w tzw. ramach polityki, uchwał, rad, przepisów mam wrażenie, że politycy nie widzą zwyczajnych problemów, myślą od początku do końca jak polityk, urzędnik, a nie jak człowiek, który każdego dnia boryka się z problemami. Moim celem nie jest krytyka i wyliczanie tego czego, który Prezydent Warszawy nie wykonał, jaki punkt z jego programu nie został zrealizowany. Mam pomysł na nowoczesną, przyjazną, zieloną Warszawę, która przyciągnie inwestorów. Nie chcę zrobić więcej, a lepiej. Dużo nie znaczy lepiej. Miałem czas na przyglądanie się zaplanowanym programom w ostatnich prezydenckich kadencjach, niezrealizowanym programom, oczekiwaniem na zmiany, brakiem tych zmian. Chcę być tym Prezydentem o którym powiedzą - zaplanował, obiecał – dotrzymał słowa. Jestem praktykiem i profesjonalistą, a nie politykiem i nie urzędnikiem. Będę szybko rozwiązywał problemy, urzędnik wertuje dokumenty, wertuje dokumenty, wertuje dokumenty i czyta przepisy, a problem nadal pozostaje nierozwiązany.
Nasza przyszła Warszawa będzie:
• bez problemów komunikacyjnych
• bezpieczna i spokojna
• zdrowa
• kulturalna i wyedukowana
• przyjazna i otwarta dla przyjezdnych
• wspierająca bezdomnych, rodziny pozostające w ubóstwie, rodziny wielodzietne
Nasza przyszła Warszawa będzie:
• bez problemów komunikacyjnych
• bezpieczna i spokojna
• zdrowa
• kulturalna i wyedukowana
• przyjazna i otwarta dla przyjezdnych
• wspierająca bezdomnych, rodziny pozostające w ubóstwie, rodziny wielodzietne